Facial cleansing brush No7
Manualne szczoteczki do twarzy znane są od lat. Każda z nas zapewne używała ich przynajmniej raz. Rewolucyjne okazały się szczoteczki elektroniczne. Najbardziej popularna szczoteczką jest tak z Clarisonic, ale jest niesamowicie droga i kosztuje około 700 zł.
Coraz więcej producentów wypuszcza na rynek tańsze odpowiedniki tej szczoteczki. Mają one rzekomo oczyszczać dogłębnie skórę twarzy dużo lepiej niż produkty oczyszczające lub szczoteczki manualne. Najważniejszą rzeczą przy wyborze szczoteczki sonicznej jest możliwość dokupienia wymiennych głowic. W zależności od częstotliwości używania, główkę należy wymieniać co 1 – 3 miesięcy. Jest zatem bardzo ważne, aby była ona wymienna oraz dostępna. Być może szczoteczki zakupione w Biedronce nie są złe, ale dokupienie zapasowej głowicy graniczy z cudem. Warto również zwrócić uwagę na twardość głowicy. Jest to zapewne kwestia preferencji, mi odpowiada miękka.
Ja zakupiłam szczoteczkę No7. Jest ona dostępna w Boots w Anglii i Irlandii za około €35, mnie udało się go kupić ja za pól ceny i dodatkowo w promocji 3 za 2, więc bardzo korzystnie. Czym różni się ona od szczoteczki Clarisonic? Po pierwsze jest ona zasilana bateriami, a nie akumulatorowo. Niektóre z was uznają to za minus, ja biorę to na plus, gdyż baterie zawsze można wymienić, a wbudowany akumulator już nie. Ponadto elektroniczna szczoteczka z No7 nie jest wodoodporna, podczas gdy Clarisonic można ją myć pod wodą. Moja szczoteczka posiada jedną główką wymienną, zaś Clarisonic kupujemy w zestawie z czterema wymiennymi główkami o różnym stopniu twardości.
Główka mojej szczoteczki jest bardzo miękka i przyjemna w używaniu. Mamy tu 2 stopnie prędkości do wyboru wedle uznania. Należy jej używać po uprzednim demakijażu. Nakładamy ulubiony produkt oczyszczający i włączamy szczoteczkę soniczną. Nie dociskamy, pozwalamy, aby delikatnie masowała naszą skórę, przesuwając ją po twarzy, szyi i dekolcie. Zalecany czas trwania zabiegu to koło 30 sekund – ja wykonuję masaż około 1-2 minut i nie zauważyłam negatywnych skutków. Po użyciu odłączamy główkę szczoteczki i myjemy. Twarz jest delikatnie zaczerwieniona, ale też dogłębnie oczyszczona.
Stosuję masaż szczoteczką soniczną około 1,5 miesiąca, używając jej dwa razy w tygodniu. Po pierwszym użyciu pojawiły się u mnie zaskórniaki, które są normalnym efektem ubocznym, natomiast po jakimś czasie przestają występować. Skóra jest doskonale oczyszczona, gładka, nie pojawiają się suche skórki. Zauważyłam, że pory  znacznie się zmniejszyły, a skóra stała się promienna i nabrała zdrowego blasku.  Jak dla mnie jest to przełomowy produkt i każdej z was serdecznie polecam wypróbowanie szczoteczki sonicznej wybranej w zależności od upodobań, dostępności i budżetu!
Wszyscy znamy Michała Szpaka. Jest oryginalny i utalentowany – nie sposób się nie zgodzić. Ostatnio pojechał na Sycylię robić sesję zdjęciowa do kampanii… lakierów do paznokci!!! Mimo wszystko, mężczyzna reklamujący lakiery do paznokci, to trochę dziwne…

0 thoughts on “Test elektronicznej szczoteczki do twarzy No7 – na co zwrócić uwagę przy wyborze szczoteczki sonicznej”

  1. Nie mam takiej szczoteczki. Kilka razy zastanawiałam się nad zakupem, ale te konkretne zawsze wydawały mi się zbyt drogie – a o tańszych z kolei pomyślałam sobie, że to będzie badziew. Może jeszcze kiedyś się na jakąś skuszę 🙂

  2. Od dawna mam ochotę na Clarisonic. Słyszałąm, że wiele z tych tańszych urządzeń nie jest tak skuteczna, jak oryginalny Clarisonic, ale faktycznie cena oryginału jest trochę zaporowa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *