bazyDobrej jakości baza pod cienie do powiek jest podstawą udanego makijażu oczu. Przy doborze bazy warto wziąć pod uwagę, czy nasze powieki są typowo tłuste czy raczej normalne. Powieki ze skłonnością do przetłuszczania wymagają bardziej trwałych produktów, aby makijaż oka utrzymał się cały dzień. Opadająca powieka również negatywnie wpływa na trwałość makijażu. Ja jestem posiadaczką opadających powiek, ale skóra moich powiek nie ma tendencji do przetłuszczania. Od dobrej bazy oczekuję, aby przedłużyła trwałość cieni oraz zapobiegała zbieraniu się ich w załamaniach, zapewniając mi idealny makijaż oczu przez minimum 9 godzin.

Baza Eye Shadow Keeper firmy Inglot zapakowana jest w czarną, elegancką tubkę o pojemności 10 ml, której cena wynosi 49 zł. Z kolei Golden Rose Eyeshadow Primer przychodzi beżowej tubce, która zawiera 11 ml produktu i kosztuje zaledwie 16,90 zł. Opakowanie obydwóch produktów jest bardzo praktyczne i wygodne. Z tubki z łatwością można wydobyć odpowiednią ilość produktu i jest on chroniony przed dopływem  powietrza, przez co nie wysycha.

Zarówno bazy Inglot jaki i Golden Rose można używać na mokro jak lub na sucho. Nakładając cienie na niezastygniętą bazę otrzymamy intensywniejszy kolor. Można również nałożyć beżowy cień lub puder bezpośrednio na bazę, przez co łatwiej będzie się nam cienie blendowało i unikniemy zrobienia plam koloru, co może się zdarzyć, jeżeli nakładamy je na lepką jeszcze bazę.

Każda z tych baz jest w lekko beżowym kolorze, ale nałożona na powiekę staje się przezroczysta. Niestety, w związku z tym nie wyrównują one koloru powieki, co moim zdaniem jest bardzo dużym minusem. Mają też podobną, lekko gęstą konsystencję, przez co wygodnie rozprowadza się je na powiekach. W przypadku obu produktów zauważyłam ich rolowanie się w załamaniu tuż po zastygnięciu, dlatego warto odczekać i usunąć nadmiar jeszcze przed nałożeniem cieni.

Trwałość bazy Inglot Eye Shadow Keeper to około 8 godzin. Po 6 godzinach można zauważyć lekkie rolowanie się cieni w wewnętrznym kąciku oka. Potrafi utrzymać makijaż oka w nienagannym stanie przez cały dzień, ale ideałem nie jest. Zwykły korektor daje większą trwałość, co jest trochę rozczarowujące.

Baza firny Golden Rose utrzymuje cienie do powiek  na miejscu przez około 5-6 godzin. Po tym czasie zaczynają się one rolować, szczególnie w wewnętrznym kąciku oka. Makijaż po tym czasie nie wygląda co prawda tragicznie, ale pozostawia wiele do życzenia.

Żadna z tych baz nie jest moim zdaniem godna polecenia. Eye Shadow Keeper firmy Inglot miała bardzo dobre opinie, co skusiło mnie do zakupu, jednak u mnie ten produkt nienajlepiej się sprawdził. Z kolei baza Golden Rose jest odrobinę gorsza, ale też sporo tańsza. Prawdę mówiąc, lepiej kupić zwykły korektor zastygający, stosować go zamiast bazy i efekt będzie znacznie lepszy.


Przeglądając Instagramowe zdjęcia na profilu Inglot Ireland Cosmetic natrafiłam na jeden z makijaży, który wzbudził moje zaskoczenie. Jak można umieścić w internecie zdjęcie makijażu, gdzie wszystkie cienie są osypane, tworząc nieestetyczną pandę wokół oka? Ponadto brwi nie są wyregulowane ani przycięte, przez co sprawiają wrażenie bałaganu. Zobaczcie sami Makijaż Inglot na Instagramie.

0 thoughts on “Tanie vs drogie: Baza pod cienie do powiek Inglot czy Golden Rose”

  1. Masz racje co do makijazu Inglota, straszna porazka. Moje powieki sa rowniez opadajace i uzywam bazy HD z Nyx i jest bardzo lekka ale trzyma cienie super, rowniez z Kiko i z Avon daja super rade. Polecam 🙂

  2. Posiadam tą z Golden Rose i jak dla mnie nie jest zła, ale osobiście zdecydowane wolę bazę z kolorem albo korektor. Jak na razie najlepiej u mnie się sprawdza korektor Collection Lasting Perfection, polecam wypróbować 🙂

  3. W najbliższym czasie będę testować bazę GR, a Inglota jeszcze nie miałam. Swoją drogą zastanawiam się czy stosowałaś już bazę Artdeco? kiedyś byłam z niej zadowolona, a teraz jako bazę stosuję cień w kremie Maybelline, nic się nie roluje i pozostaje na swoim miejscu cały dzień 🙂

    1. Miałam kiedyś do czynienia z bazą Artdeco. Na początku wydawała mi się ok, niestety niewygodnie się ją wyciąga z opakowania (tubki są dużo lepsze) i dosyć szybko wysycha.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *