Agwer

Agnieszka Wereszczaka jest blogerką urodową oraz dyplomowaną wizażystką. W swoim blogu prowadzonym pod pseudonimem aGwer Agnieszka porusza nie tylko tematykę urodową, ale także prowadzenie bloga od kuchni.

Widać również ogromną pasję do fotografii, dzięki której aGwer jakiś czas temu stworzyła grupę Fotokreatywni, którą serdecznie wszystkim polecam. Agnieszka jest dla mnie osobą godna naśladowania, ponieważ osiąga zamierzone cele do których konsekwentnie dąży, pozostając jednocześnie miłą i naturalną osobą, która nie odmawia pomocy innym. Bardzo się ucieszyłam kiedy Agnieszka zgodziła się odpowiedzieć na kilka moich pytań. Oto krótki wywiad przeprowadzony z Agnieszką autorką bloga AGwer:

  1. Skończyłaś kulturoznawstwo – skąd zainteresowanie wizażem i czy studia w jakikolwiek sposób pomogły Ci rozwinąć skrzydła?

Moja przygoda z makijażem zaczęła się przez prowadzenie bloga. Zaczęłam się interesować tematem, kupować pędzle, palety i się po prostu zakochałam! Eksperymentowałam od malowania siebie, później ćwiczyłam na innych i okazało się, że to jest coś, czym chciałabym się zajmować.

Moje studia nie mają niestety nic wspólnego z moją pracą. Odkryłam pasję do makijażu na studiach magisterskich i niewiele brakowało, abym przerwała edukację żeby zająć się wizażem.

  1. Czy twoim zdaniem kurs jest konieczny czy potrzebny?

Nie do końca wiem jak odpowiedzieć na to pytanie. Jeżeli ktoś potrzebuje kursu lub szkolenia, bo brakuje mu wiedzy – to oczywiście, że tak. Wszystko zależy od umiejętności i planów związanych z wizażem.

  1. Jak znaleźć pierwszych klientów?

Najlepszym sposobem jest chyba pokazywanie swojej pracy. Wrzucanie zdjęć na Facebooka, Instagram z makijażem jaki wykonaliśmy, to najlepsza reklama naszych usług. Na początku jest bardzo trudno, szczególnie jeżeli w naszym mieście jest spora konkurencja, ale umiejętności i poczta pantoflowa to chyba najlepszy sposób na zdobycie pierwszych (i kolejnych) klientów.

  1. Jak zacząć budować portfolio?

Najlepiej mieć zaprzyjaźnionych fotografów lub samemu pobawić się w fotografa. Wystarczy malować koleżanki czy znajome, a nawet członków rodziny i uwieczniać swoją pracę na zdjęciach. Ja będąc w szkole wizażu miałam możliwość zbudowania pierwszego portfolio i tak też zrobiłam. Często fotografowałam makijaż, który wykonywałam w domu i choć nie zawsze nadawał się do publikacji, ja zdobywałam doświadczenie i uczyłam na własnych błędach. Każde kolejne zdjęcie i makijaż było lepsze, aż w końcu nadawało się do zamieszczenia w portfolio.

  1. Co sądzisz o współpracy TFP (time for pictures)?

To dobry sposób zdobywania doświadczenia, ale współprace oparte na TFP powinny być dobrze przemyślane. Należy pamiętać, że z takiej współpracy każdy (modelka, fotograf, wizażysta, stylista, fryzjer) powinien wynieść coś dla siebie – inaczej takie działania nie mają sensu.

  1. Jak radzisz sobie ze zleceniami nie będąc mobilną?

A kto powiedział, że nie jestem mobilna? 😉 To, że sama nie prowadzę samochodu, nie oznacza, że nie mam pomocników. W ekstremalnych przypadkach zawsze są taksówki i komunikacja miejska. Zresztą, nie raz zdarzało mi się dojeżdżać do klientek pociągiem czy busem – śluby bardzo często odbywają się na obrzeżach, a nie w centrum miasta.

  1. Twoje pierwsze duże zlecenie – jakie było i jak je dostałaś?

Szczerze? Wstyd się przyznać, ale nie pamiętam! U mnie od początku działała poczta pantoflowa, bo ćwicząc na koleżankach i znajomych one same zaczęły mnie polecać i… jakoś tak poszło 🙂

  1. Jakie szkolenie/kurs wniosło coś wyjątkowego do twojej sztuki?

Każde szkolenie, kurs czy pokaz wnoszą coś nowego. Ciężko mi powiedzieć, który konkretnie odmienił moją technikę, bo każdy z nich miał w tym swój udział. Natomiast bardzo dobrze wspominam szkolenia w Pro Makeup Academy u Daniela i Karoliny. Bez dwóch zdań to aktualnie najlepsza szkoła wizażu w Polsce.

  1. Czy masz swojego guru? (Jeśli tak, kto to jest i co ci w tej osobie imponuje)

Jakbym miała odpowiedzieć na to pytanie szczegółowo, to nie starczyłoby nam czasu. Wymienię więc nazwiska, które w tej chwili przychodzą mi na myśl:
Daniel Sobieśniewski, Marta Parciak, Lisa Eldridge, Giulianna Maria (Instagram, YT) czy Nikkie Tutorials.

  1. Zdarzyło ci się być niezadowoloną z wykonanego makijażu? (Jeżeli tak – jak się wtedy zachowałaś? )

Jasne, że się zdarzyło! W końcu nikt nie jest idealny 😉

Jeżeli coś mi się nie podoba w wykonanym makijażu, to staram się go naprawić/poprawić za pomocą znanych mi technik i zazwyczaj ten sposób się sprawdza 🙂

  1. Instagramowy makijaż – czy twoim zdaniem jest to makijaż typowo artystyczny, czy również użytkowy?

Moim zdaniem w większości przypadków makijaż Instagramowy niekoniecznie sprawdzi się do noszenia na co dzień. Często są to makijaże mocno przerysowane, kontrastowe i intensywne, co nie zawsze i nie ukażdego, się sprawdzi. Na szczęście makijaż wieczorowy to pojęcie dość szerokie i wszystko zależy od tego jak czujemy się w danym makijażu. Czasami ten Instagramowy też może się nadawać na wieczór 🙂

  1. Jaki błąd w makijażu mrozi u Ciebie krew w żyłach?

Jak tak dłużej o tym myślę, to chyba brwi… Nie mogę patrzeć jak są źle dobrane, mają zły kształt albo są po prostu (i bardzo często) za ciemne, zbyt kanciaste. Osobiście stawiam na naturalność, więc takie mocno przerysowane brwi bardzo mnie irytują.

  1. Czy starasz się mieć nowości jako pierwsza, czy raczej analizujesz recenzje i wtedy podejmujesz decyzję o zakupie?

To zależy. Czasem staram się mieć nowości jak najszybciej i jako blogerka mam czasami do nich dostęp jeszcze przed premierą. Aczkolwiek od jakiegoś czasu staram się podchodzić do zakupów kosmetycznych z głową i wybierać te produkty, które faktycznie będę używać, a nie te które są aktualnie promowane. Najczęściej najpierw czytam opinie w sieci i dopiero później podejmuje decyzję o zakupie.

  1. Twój makijaż codzienny – full face makeup czy raczej podkład i tusz do rzęs?

Znów muszę to powiedzieć: to zależy. Jak mam czas i ochotę, to musi być full face make up. Nie lubię malować się “troszkę”. Źle się wtedy czuję i mam wrażenie, że wyglądam jak klaun. Najczęściej wybieram opcje saute albo full makeup.

W ostateczności, ale takiej naprawdę ostateczności maluję jedynie brwi i rzęsy. Bardzo tego nie lubię, ale niestety czasem zmusza mnie do tego sytuacja.

Na szczęście nie mam problemu z chodzeniem bez makijażu, więc nie muszę się przejmować brakiem czasu.

  1. Ulubiony trend w makijażu w 2017 roku?

Naturalność i rozświetlenie, czyli coś na co sama stawiam najczęściej.

  1. Blogowanie czy wizaż – w czym się bardziej realizujesz?

Na ten moment chyba w blogowaniu, ale chciałabym w 2018 roku jeszcze bardziej się rozwinąć jako wizażystka 🙂

Dziękuję bardzo za możliwość przeprowadzenia wywiadu!


Drżyjcie narody, siostry glonojady Godlewskie szykują kolejny atak! Tym razem nagrywają teledysk pod okiem “profesjonalistów”! A ja napędzam im publikę – zobaczcie tutaj!

0 thoughts on “Ekskluzywny wywiad z Agnieszką Wereszczaka AGwer – blogerką urodową oraz założycielką grupy Fotokreatywni”

  1. Jak to dobrze, że Aga nie widuje moich brwi – to najsłabszy z moich elementów codziennego makijażu 😀
    Bloga aGwer znam, czytam i naprawdę bardzo lubię – to jeden z nieliczych, do których systematycznie wracam i to bez przypominajek 😉

  2. Z przyjemnością czytało się ten wywiad. Agnieszka to bardzo konkretna i sympatyczna kobieta, dlatego często zaglądam na jej bloga w poszukiwaniu wielu cennych informacji 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: