Produkty Annabelle Minerals

Annabelle Minerals jest jednym z pierwszych polskich producentów kosmetyków mineralnych. W ich ofercie znajdziemy podkłady, korektory, róże, pudry i cienie mineralne oraz akcesoria do makijażu. Ich produkty nie są testowane na zwierzętach i dodatkowo zawierają filtry przeciwsłoneczne UVA i UVB.

Kosmetyki są oparte na czterech składnikach: mica (mika), titanium dioxide (dwutlenek tytanu), zinc oxide (tlenek cynku) oraz iron oxide (tlenek żelaza). Spotkanie z kosmetykami mineralnymi Annabelle Minerals było moim pierwszym zetknięciem z produktami mineralnymi, więc na początku przysporzyło mi trochę trudności. Jak już trochę ogarnęłam sposoby nakładania, zaczęłam testowanie.

Opakowanie i cena
W przesyłce znalazły się podkład, korektor i róż mineralny oraz pędzel. Opakowanie bardzo mi się spodobało, ponieważ trzy produkty są ułożone jeden na drugim w białej, papierowej tubie. Jest to super sposób na ich przechowywanie, bo dzięki temu zajmują mniej miejsca oraz wyglądają bardzo ładnie na toaletce. Pędzelek zapakowany był w oddzielną tubę. Wszystkie trzy produkty zamkniete są w okrągłych, plastikowych pudełeczkach z zakręcanym wieczkiem. Dodatkowo wewnątrz znajduje się przesuwane zamknięcie z sitkiem, które chroni przed wysypywaniem się nadmiaru produktu miedzy innymi w podróży. Po odkręceniu należy wysypać pożądaną ilość produktu, a nastepnie zasunąć i zakręcić. Podkład o pojemności 10g kosztuje 59,90 zł, zaś korektor i róż w opakowaniu 4g to koszt 39,90 zł za każdy.

Flat Top z krótkim trzonkiem

Akcesoria do nakładania produktów mineralnych
Annabelle Minerals posiada w swojej ofercie całą gamę pędzli do nakładania produktów mineralnych. Są to pędzle syntetyczne w różnych rozmiarach. Ja wybrałam pędzel typu flat top z krótkim trzonkiem. Jest on niewielki i zmieści się w kosmetyczce czy torebce. Jego włosie jest bardzo miękkie i gęste. Dobrze się z nim pracuje, nie traci włosia, nie odkształca się i bez problemu można go wyczyścić.

Dobieranie podkładu mineralnego i jego nakładanie
Podkład Annabelle Minerals wystepuje w wersji rozświetlającej, matującej i kryjącej. Ja wybrałam wersję kryjącą w kolorze Golden Fair, który ma ciepłe tony. Podkład mineralny jest dostępny w wersji mini (4g) idealnej w podróży oraz normalnej, która ma aż 10 gram. Podkład mineralny najlepiej nakładać pędzlem syntetycznym. Choć produkt ten przy pierwszej warstwie nie pokryje wszystkich niedoskonałości, to ładnie wyrównuje koloryt cery. Na szczęście, krycie można budować, podobnie jak krycie podkładów płynnych nakładając kolejne warstwy. Co najważniejsze, dokładając kolejne warstwy podkład nie warzy się, nie robią się plamy, a naturalny efekt nadal się utrzymuje. Przed nałożeniem podkładu mineralnego dobrze jest użyć płynnego korektora pod oczy, dla otrzymania najlepszego efektu i ładnego zatarcia granic. Podkład Annabelle Minerals bardzo długo utrzymuje się na buzi, dając nam naturalny efekt cały dzień.

Annabelle Minerals kosmetyki mineralne

Zakrywanie niedoskonałości
Miejsca, których nie udało nam się zakryć przy pomocy podkładu mineralnego możemy zakryć korektorem mineralnym. Co ważne, a ja oczywiście nie doczytałam przy pierwszym podejściu, korektora mineralnego Annabelle Minerals nie powinno się używać pod oczy, ze względu na jego silne właściwości antybakteryjne. Oczywiście użyłam go w okolicach oczu (nie, nie z przekory, z głupoty 😉 ) i nic mi się nie stało, ale wyglądał niezbyt ładnie. Mój korektor mineralny jest w kolorze golden fairest, który jest trochę jaśniejszy od podkładu, ale ładnie z nim współgra. Nakładam go przy pomocy tego samego pędzla, którego używałam do pudru. Korektor Annabelle Minerals zakrył u mnie zarówno niedoskonałości jak i przebijające przez podkład naczynka. W razie potrzeby krycie korektora można również budować. Pieknie utrzymuje się na twarzy przez cały dzień, nie roluje się, nie warzy i nie ściera. Dla przedłużenia trwałości można go przypudrować pudrem sypkim.

Naturalny rumieniec
Róż mineralny w kolorze nude pieknie wykańcza makijaż twarzy. Kolor jest bardzo delikatny i neutralny, dlatego doskonale sprawdzi się do wiekszości typów urody. Dzięki niemu twarz wygląda świeżo i zdrowo, a jednocześnie osiągamy efekt no-makeup makeup. Róż pięknie się blenduje, łącząc się z pozostałymi produktami wręcz samoistnie. Utrzymuje sie na twarzy w niemalże idealnym stanie przez cały dzień, nie tworzy plam i nie migruje.

Czy polubiłam produkty Annabelle Minerals?
Kosmetyki mineralne Annabelle są bardzo lekkie i przyjemne na twarzy. Dodatkowo, jako minerały mają pozytywny wpływ na wygląd skóry. W połaczeniu z dobrą pielegnacją zauważyłam poprawienie wyglądu cery i zmniejszenie widoczności porów. Poza tym produkty Annabelle są bardzo trwałe, szczególnie podkład i korektor. Wystarczy odrobina na pokrycie twarzy, w związku z czym są one bardzo wydajne i starczą nam na długo. Jeżeli chcecie rozpocząć swoją przygodę z minerałami, koniecznie sięgnijcie po kosmetyki Annabelle Minerals.

Znasz produkty Annabelle Minerals? A może polecasz inne produkty mineralne? Czekam na twoją opinię!

Dajcie też znać, czy chcecie przeczytać o sposobach nakładania kosmetków mineralnych.

0 thoughts on “Test kosmetyków mineralnych Annabelle Minerals – dobre, bo polskie!”

  1. Warto wspierać, co nasze 🙂 Do tego jeśli faktycznie dobrze działa i jest dobrej jakości, która idzie w parze z ceną, to must have 🙂

  2. Z kosmetykami mineralnymi znamy się już jakiś czas -trzeba nabrać wprawy by się nimi dobrze bawić – no bo o to chyba w makijażu chodzi 😀 😀 Ale jest to warte zachodu przy skłonnościach do różnych problemów skórnych – po nich możemy się spodziewać że nie zrobią nam krzywdy 🙂 p.s. Flat topy są ekstra ! 🙂 <3

  3. Mi lepiej sprawdziły się Earthnicity 🙂 Bardzo lubię korektor i podkład, ale zimą to dla mnie za mało i używam zwykłego podkładu w płynie. Na szczęście już niedługo wiosna i znów przestawię się na minerały 🙂 Rzeczywiście, poprawiają wygląd skóry!

  4. Ja od lat używam podkładów Amilie, ale kusi mnie żeby spróbować Anabelle. Zniechęca mnie tylko to, że w Amilie mam już wybrane odcienie na wszystkie pory roku, przechodzenie tej drogi od nowa trochę mnie zniechęca 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *