Make Me BioMake Me Bio – polski producent kosmetyków naturalnych był jednym z pierwszych, którzy wypuścili wodę różaną, o której bardzo głośno zrobiło się w blogosferze. Zaciekawiona chciałam sprawdzić, czy inne produkty tej firmy są równie dobre.

Krem pod oczy z marakują i zieloną herbatą zapowiadał się obiecująco. Śliczne, niewielkich rozmiarów opakowanie zawiera 15 ml produktu i kosztuje 36 zł. Jest to jeden z niewielu kremów pod oczy, które zawierają filtr przeciwsłoneczny SPF 25, a dodatkowo jego zapach jest niewyczuwalny. Krem ma lekką konsystencję i bardzo szybko się wchłania, dzięki czemu świetnie sprawdzi się na dzień. Krem pod oczy Make me Bio daje uczucie nawilżenia, ale też lekko napina skórę, dzięki czemu optycznie zmniejsza widoczność zmarszczek. Jest to bardzo lekki krem, który na pewno nie sprawdzi się u osób o bardzo suchej skórze pod oczami. Buteleczka z pompką ułatwia dozowanie, jest jednak nieprzezroczysta, przez co ciężko ocenić zużycie. Krem pod oczy Make Me Bio ma bogaty skład i zawiera mnóstwo składników odżywczych, warto jednak zauważyć, że marakuja i zielona herbata mimo nazwy, nie są składnikami o najwyższej zawartości w produkcie (na liście składników znajdują się niemalże na końcu).

Make Me Bio Brem Pod Oczy

Krem do twarzy Make Me Bio nazwany bardzo poetycko – Receptura 172 jest zapakowany w niewielki, szklany słoiczek z metalową nakrętką o pojemności 50ml. Jest to krem przeznaczony szczególnie do cery suchej i naczynkowej. Krem Make Me Bio dzięki bogactwu olejków w nim zawartych świetnie wpływa na wzmocnienie skóry, przez co zapobiega pękaniu naczynek. Konsystencja kremu – receptury 172 jest bardzo lekka, jest on niemalże lejący, dzięki czemu natychmiastowo się wchłania, jednocześnie utrzymując cerę nawilżoną przez długie godziny. Nie pozostawia na twarzy tłustego filmu, dzięki czemu nada się pod makijaż, choć równie dobrze sprawdzi się jako krem na noc. Krem ma niesamowity, mocno cytrusowy i świeży zapach, który jest intensywny i bardzo przyjemny. Cena produktu nie jest najniższa, bo wynosi 68 zł, natomiast za dobry krem z naturalnym składem nie jest ona wygórowana.

Make Me Bio Krem do Twarzy

Produkty Make Me Bio są w 100% naturalne i moja skóra bardzo się z nimi polubiła, w szczególności z kremem do twarzy. Dodatkowo kosmetyki są produkowane w Polsce i nie są testowane na zwierzętach. Firma oferuje szeroka gamę produktów i z pewnościa sięgnę po kolejne kosmetyki Make Me Bio.

6 thoughts on “Make Me Bio – Recenzja Kremu pod oczy z Zieloną Herbatą i kremu do twarzy dla skóry wrażliwej i naczynkowej”

  1. Nie jestem fanką kosmetyków, jedynie używam krem, który mam od lat sprawdzony, bo moja skóra nie lubi nowości. A do tego ceny nie są wygórowane. Opisywane kremy nawet ciekawie się zapowiadają, ale to nie dla mnie

  2. Ja daję im plusa za szklany pojemniczek i metalową zakrętkę. Można? Można 😉 I można ekologicznie chociaż. Kremiku nie próbowałam, ale zapunktowali u nie za nieprodukowanie chociaż kolejnego plastiku (głównie na nakrętkach, bo producentom w większości się jednak udaje robić kremy w szkle). Krem jak krem, pewnie trochę naciąga, ale jakby nie patrzeć, nie oczekujmy odnowy biologicznej od czegoś, co jest kosmetykiem, przynajmniej na dłuższy czas 😉 Takie jest moje zdanie.

    Pozdrawiam serdecznie! 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *