pigmenty KoboKobo to jeden z moich ulubionych drogeryjnych producentów. Posiadam kilka pigmentów Kobo ze “starej” kolekcji i są one moimi ulubieńcami, dlatego z przyjemnością wypróbowałam nowe kolory z serii professional, stworzone przez Daniela Sobieśniewskiego.

Sześć nowych kolorków jest zamkniętych w okrągłych opakowaniach  z czarnym wieczkiem, w środku nie posiadają żadnego siteczka ani osłonki – z jednej strony dzięki temu łatwo dostać się do pigmentu i nałożyć go na powiekę, ale jeżeli pojemnik się wywróci to cały pigment zostanie wysypany i stracony. Na opakowaniu jak i w internecie nie udało mi się znaleźć pojemności produktu, zaś cena niowych pigmentów to 19,99 zł (obecnie są na promocji za jedyne 11,99 zł!).

Pigmenty Kobo Swatche

Dostępne kolory:

  • 101 Aurora – Mieniący się na złoto-zielono pigment z drobinkami brokatu na oczach wygląda jak milion dolarów – mój absolutny ulubieniec;
  • 102 Golden Olive – Łudząco podobny do poprzednika złoto-oliwkowy odcień, na oczach tworzy taflę;
  • 103 Kaleidoscope – Brokatowy pigment z drobinkami mieniącymi się na biało-fioletowo-niebiesko;
  • 104 Reddish Iris – Delikatny, wręcz półprzezroczysty bordowo-fioletowy odcień;
  • 105 Astral Fantasy – Intensywny turkusowy odcień mieniący się na zielono;
  • 106 Peachy Cocktail –  Soczysta brzoskwinia opalizująca na różowo.

Zobacz też: Sensique Top Color – bajeczne cienie do powiek!

Pigmenty są bardzo drobno zmielone, dzięki czemu dobrze się z nimi pracuje. Można je nakładać na powiekę zarówno palcem jak i pędzelkiem syntetycznym. Dla osiągnięcia bardzo intensywnego efektu najlepiej je nałożyć na Glitter Primer Nyx lub na bazę pod pigmenty czy też mokry korektor.

Wiadmo, jak zawsze przy nakładaniu produktów sypkich trzeba uważać, żeby nie osypały się one pod oczy, ale dzięki drobnemu zmieleniu osyp jest minimalny, a pigmenty z łatwością przyczepiają się nawet do suchej powieki. Kolory są tak naprawdę zaskakujące – spodziewałam się pigmentów idealnych jako uzupełnienie makijażu, natomiast nowa seria tworzona przez Daniela Sobieśniewskiego to kolory, które pragną grać główną rolę w makijażu.

Pigmenty do makijażu Kobo
Zobacz też: Porównanie mixerów do podkładu: NYX, Hean, Kobo czy MUA – który wybrać?

Pigmenty Kobo nałożone na bazę Nyx mogą przetrwać spokojnie całą noc w idealnym stanie. Nie tracą na intensywności przez długie godziny, nie migrują ani się nie rolują. Dodatkowo są bardzo wydajne, dlatego starczą na wykonanie wielu makijaży. Warto testować połączenie pigmentów z różnymi cieniami bazowymi, osiągamy wtedy zupełnie różne efekty.

Pigmenty Kobo to od dawna moje ulubione sypkie pigmenty. Są trwałe, intensywne i bardzo różnorodne, a dodatkowo ich cena jest atrakcyjna. W drogerii Natura często można też natrafić na spore promocje produktów Kobo (nawet do -40%). Dodatkowym atutem jest łatwa dostępność produktów i możliwość zrobienia swatchy odcieni w drogerii, bo kolory w internecie nie zawsze oddają rzeczywistość.

Używacie pigmentów? Dajcie znać w komentarzach, jakie są wasze ulubione pigmenty!

0 thoughts on “Pigmenty Kobo – recenzja i swatche”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *