Nabla Dreamy Eyeshadow palettePierwsza seria palety Nabla Dreamy wyprzedała się niemalże natychmiastowo. Od razu w internecie pojawiło się tyle pozytywnych opinii, że chyba każda z nas chciała ją mieć. Dlatego jak tylko usłyszałam, że paleta ponownie pojawi się w sprzedaży, kupiłam ją bez wahania. Czy Nabla Dreamy to paleta idealna?

Kartonowe, czarno-złote opakowanie palety jest i bardzo eleganckie i wykonane z niesamowitą starannością. Oprawa graficzna produktu robi niesamowite wrażenie, paleta wygląda przepięknie, a dodatkowo w środku kryje się duże lusterko. Nabla Dreamy kosztuje 159,90 zł i można ją kupić w większych drogeriach internetowych.

Paleta Nabla Dreamy zawiera 12 kolorów, z czego pięć cieni to maty a reszta to cienie metaliczne, w tym jeden duochrom. Maty w palecie są bardzo dobrze napigmentowane i bez problemu się nakładają zarówno na pędzelek jak i na powiekę. Dodatkowo matowe cienie nie są suche, choć delikatnie się pylą przy nabieraniu na pędzelek, nie osypują się jednak przy aplikacji na powiekę. Wśród matów mocno rozczarował mnie kolor Lullaby, który wygląda w opakowaniu na piękny liliowy odcień, a na oczach robi się raczej brązowy.Nabla Dreamy

Cienie metaliczne w palecie są niesamowicie napigmentowane i bardzo przyjemnie się z nimi pracuje. Przenoszą się na powiekę bezproblemowo, z łatwością się blendują i wyglądają oszałamiająco. Moim zdecydowanym ulubieńcem jest duochromowy złoto-różowy cień Vanitas, który idealnie nadaje się na ruchomą powiekę i ożywi dzienny makijaż. Z kolei cień Immaculate świetnie prezentuje się nałożony w kąciku oka, jako wykończenie zarówno dziennego jak i wieczorowego makijażu. Największym rozczarowaniem jest kolor Delirium, który wygląda w opakowaniu na piękny brokatowy fiolet i całkiem nieźle się swatchuje, natomiast na oko przenosi się jako brąz zawierający trochę drobinek, a na dodatek mocno się osypuje. Z kolei piękne w palecie cienie Metal Cupid i Rose Gold na powiece wyglądają niemalże identycznie. To chyba największa wada tej palety – choć na pierwszy rzut oka kolorowa i inspirująca, po nałożeniu na powieki cienie okazują się być bardzo podobne.

Nabla Dreamy paleta cieniCienie w palecie Nabla Dreamy blendują się z niesamowitą łatwością, trzeba jednak zauważyć, że nie wszystkie cienie są tej samej jakości, na przykład ciemnobrązowy cień Dogma lubi tworzyć na powiece ciężkie do rozblendowania plamy. Trzeba jednak przyznać, że z większością cieni dobrze się pracuje. W ciągu dnia kolory pozostają intensywne, a nałożone na bazę spokojnie wytrzymają długie godziny i nie będą się rolować.  

Patrząc na ilość pojawiających się na rynku nowości kosmetycznych, szczególnie wśród palet trzeba przyznać, że Nabla Dreamy nie jest szczególnie unikatowa. Najbardziej wyjątkowy cień Delirium okazał się kompletną porażką, zaś pozostałe kolory można spotkać wśród istniejących na rynku palet i każda maniaczka kosmetyczna zapewne posiada je już w swojej kolekcji.

One thought on “Nabla Dreamy – recenzja palety cieni do powiek”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: