Inglot HDKosmetyki Inglot robią furorę na całym świecie, a firma mocno się rozwija. Inglot był pionierem palet magnetycznych i wkładów, dzięki którym można bez trudu można stworzyć i modyfikować indywidualną paletę do makijażu. Polityka firmy jest dość specyficzna i rzadko inwestują w reklamy w mediach i z tego co się orientuję nie reklamują się w telewizji. Jestem przekonana, że większość z was przynajmniej raz w życiu używała kosmetyków Inglot, ja bardzo lubię produkty tej firmy, dlatego postanowiłam wypróbować podkład i puder z serii Inglot HD.

Podkład Inglot HDOpakowanie podkładu Inglot HD zawiera 35 ml podkładu, czyli odrobinę więcej niż standardowy produkt i kosztuje 89 zł. Zapakowany jest w buteleczkę typu airless z pompką, dzięki czemu zużyjemy produkt do końca. Podkład Inglot HD ma bardzo dobre krycie i przy nałożeniu dwóch warstw możemy uzyskać niemalże pełne krycie. Podkład ma lekką konsystencję i łatwo się go rozprowadza, jednak dość szybko zastyga i rozprowadzony nierównomiernie może zostawić smugi na twarzy. Najlepiej rozpracować go gąbką typu beauty blender. Na twarzy utrzymuje się w bardzo dobrym stanie przez cały dzień, nie warzy się, nie roluje i nie wyciera. Na mojej twarzy podkład zwykle ściera się pierwsze na nosie, Inglot HD co prawda nie pozostaje w tym miejscu w stanie idealnym, ale utrzymuje się lepiej niż większość używanych przeze mnie podkładów, a dodatkowo nie przesusza mojej skóry ani nie zapycha porów.

Puder Inglot HDPuder Inglot HD Illuminating Loose Powder idealnie nadaje się do przypudrowania okolic pod oczami. Jest to puder zawierający drobinki rozświetlające, dlatego nie polecam go do używania na całą twarz. Okolica pod oczami po przypudrowaniu wygląda niemal nieskazitelnie, puder nie daje koloru choć nie jest transparentny i wygląda przepięknie. Puder Inglot HD potrafi utrwalić korektor na długie godziny, choć po całym dniu okolica pod oczami może być lekko przesuszona. Opakowanie zawiera zaledwie 4,5 g produktu za cenę 47 zł, ale puder jest bardzo wydajny. Dodatkowo dostępny jest w kilku odcieniach, choć chyba najbardziej popularny jest kolor nr 43, który sprawdzi się u większości posiadaczek jasnej cery.

Produkty Inglot po raz kolejny mnie nie zawiodły i pozostaną w mojej kosmetyczce na długo. Świetnie sprawdzają się na co dzień, ale nie zawodzą również na większe wyjścia. Podkład HD jest jednym z moich ulubionych podkładów, zwłaszcza że do mojej suchej cery ciężko znaleźć produkt o tak dobrym kryciu. Kosmetyki Inglot rzadko bywają w promocji, jednak czasem można znaleźć w gazetach kod rabatowy na -20%, więc warto skorzystać.

9 thoughts on “Polskie kosmetyki: Recenzja podkładu i pudru rozświetlającego Inglot HD”

    1. Ja w podkładzie też nie zakochałam się od pierwszego użycia i poszedł w kąt, a potem sięgnęłam po niego ponownie. Chyba sporo zależy od kondycji skóry i pory roku 🙂

  1. Ja ostatnio właśnie szukałam podkładu z taką pompką i dziwnym zbiegiem okoliczności kupiłam ten. Miałam go narzazie kilka razy, ale jestem pozytywnie zaskoczona.

  2. Jakoś nigdy nie przepadałam za kosmetykami z tej firmy, jednak zaciekawiłaś mnie tym podkładem. Akurat mój się kończy i szukam czegoś nowego 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *