Recenzja palety cieni Kobo Midnight WondersPaleta cieni do powiek Midnight Wonders sygnowana przez Daniela Sobieśniewskiego, to jedna z najnowszych propozycji Kobo. Paleta łączy w sobie kolorowe maty oraz mieniące się tysiącem kolorów cienie brokatowe.

Zamknięte w kartonowym opakowaniu dziesięć cieni to z pewnością gratka dla wielbicieli koloru i błysku w makijażu. Kobo tym razem postawiło na piękną i oryginalną grafikę obrazującą noc w dżungli, która przyciąga uwagę i idealnie dopełnia całość. Środek palety jest ozdobiony papierem holograficznym, znajduje się tam również spore lusterko, przy którym z łatwością można wykonać makijaż. 

Kobo Midnight Wonders

Takie maty to ja rozumiem!

Formuła cieni również została dopracowana i różni się od dotychczasowych, i tak świetnych cieni Kobo. Cienie w palecie Kobo Midnight Wonders są jeszcze bardziej kremowe i napigmentowane niż dotychczasowa formuła. W palecie  znajduje się siedem matowych odcieni, jedna folia i dwa toppery. Cienie świetnie transferują się na powiekę i bardzo ładnie ze sobą łączą. Dodatkowo łatwo się blendują i nie pozostawiają nieestetycznych plam. Podczas rozcierania cienie nie tracą na intensywności i bardzo przyjemnie się z nimi pracuje. 

Kobo Midnight Wonders swatche

Odrobina błysku nie zaszkodzi

Paleta barw została uzupełniona pięknym zielonym cieniem foliowym. Choć nie jestem wielką fanką zieleni w makijażu, ten kolor zupełnie mnie oczarował. Dodatkowo dwa cienie-toppery z drobinkami mieniącymi się w kolorze różowym i niebieskim idealnie wykończą każdy makijaż. Najpiękniej prezentują się nałożone ja ciemny cień bazowy lub do rozświetlenia w wewnętrznego kącika oka. Utrzymują się na powiece cały dzień, nie rolują się ani nie zanikają. Wytrzymają nawet imprezę w tropikach!

Zobacz też: Sensique Late Summer-recenzja

Makijaż stworzony przy pomocy palety Kobo Midnight Wonders z pewnością nie będzie nudny. Nie jest to paleta dzienników, których większość z nas ma już sporo w swojej kolekcji. Jest to produkt, który pokochają miłośniczki odważnych i kolorowych makijaży. Jakość tej palety zdecydowanie przewyższa wszystkie znane mi drogeryjne palety, jak również dotychczasowe palety Kobo. Z czystym sumieniem polecam ją każdej miłośniczce makijażu.

12 thoughts on “Kobo Midnight Wonders – recenzja palety”

    1. Dzięki Ola! Ja też unikałam kolorowych palet, ale w końcu się przekonałam 🙂 Czasem warto wyjść ze strefy komfortu.

    1. Haha ciepłe kolory nie każdemu pasują, ja tam wolę zimne odcienie i w tych wyglądam najlepiej. Nie warto ślepo podążać za modą, lepiej wybrać trendy, które nam pasują.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *