Recenzja palety Morphe x Jaclyn Hill

Od kilku lat bardzo popularną praktyką jest nawiązywanie przez firmy kosmetyczne współpracy z influencerami i tworzenie wspólnych produktów. Wiadomo – dodatkowi fani zawsze zwiększają sprzedaż. Morphe x Jaclyn Hill stworzyli razem już kilka produktów, w tym kolekcję The Vault, w skład której wchodzą cztery palety cieni do powiek. Palety są w różnych tonacjach kolorystycznych, a moje serce skradła różowo-fioletowa kompozycja o wdzięcznej nazwie Bling Boss.

Poznaj Jaclyn Hill

Youtuberka Jaclyn Hill ma prawie 6 milionów subskrybentów i jest osobą bardzo kontrowersyjną. Osobiście nie jestem jej wielką fanką odkąd zauważyłam, że nowe filmy wrzuca głównie przy okazji wypuszczania kolejnych produktów. Jaclyn i Morphe łączy wieloletnia współpraca i ciężko mi ufać jej opiniom na temat kosmetyków tej firmy.

Morphe The Vault

Trzeba przyznać, że produkty Morphe stworzone przy współpracy z Jaclyn Hill przyciągają uwagę. Dobrze przemyślane połączenia kolorystyczne i ładne, a jednocześnie proste i eleganckie opakowania trafiają w gust sporej grupy osób. Mnie urzekła paleta Bling Boss, bo pozostała część kolekcji zawiera kolory, których rzadko używam.

Zobacz też: Morphe 35B- recenzja

Morphe x Jaclyn Hill posiada białe, kartonowe opakowanie. Paleta w środku wykończona jest srebrnym papierem i zawiera spore lusterko. W palecie znajdziemy trzy cienie foliowe, dwa perłowe, jeden cień z brokatem oraz cztery matowe. Te błyszczące folie były właśnie głównym powodem kupienia przeze mnie palety. Już po pierwszym swatchowaniu byłam totalnie oczarowana cieniami. Bardzo intensywny pigment i niesamowity blask sprawiły, że nie mogłam się doczekać pierwszego użycia.

Paleta na miarę Youtuberki?

Kiedy wreszcie miałam okazję użyć palety w makijażu, czekało mnie spore rozczarowanie. Niestety z cieniami nie pracuje się aż tak dobrze jak bym oczekiwała, jak to się mówi nie oceniaj produktu po swatchu. Cienie foliowe trudno przełożyć na powiekę przy pomocy pędzla, ale przy użyciu palca otrzymujemy wspaniały efekt. Z perłami pracuje się całkiem dobrze choć odcień Gem, który bardzo przypomina mi jeden z cieni w palecie Maxineczki, to bardzo trudny cień i trzeba nauczyć się z nim pracować. Maty, choć intensywnie napigmentowane i bardzo łatwo przenoszą się na powiekę, to jednak szału nie robią. Owszem, łatwo osiągnąć upragniony efekt i fajnie się blendują, jednak po kilku godzinach w matowych cieniach robią się plamy i prześwity.

Jaclyn Hill Bling Boss

Paleta Morphe x Jaclyn Hill nie jest droga, zwłaszcza że Morphe wprowadza kolejne promocje niemal codziennie. Nie jest to jednak jakość, pod którą powinna podpisać się jedna z największych Youtuberek urodowych. Paleta nie spełniła moich oczekiwań, choć kilka cieni naprawdę lubię.

One thought on “Morphe x Jacklyn Hill Bling Boss – recenzja”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *