Kremowy Mus w Piance

Lubicie kosmetyki w formie musu? Bo ja bardzo, dlatego nie mogłam oprzeć, żeby wypróbować kremowy mus Merz Spezial w formie pianki. Takie urozmaicenie codziennej rutyny na pewno przyda się każdej z nas.

Kosmetyki Merz Spezial są dostępne w aptekach online, a także stacjonarnie w drogeriach Super-Pharm. Żałuję strasznie, że nie mam Super-Pharm pod ręką, bo często mają super promocje, ale na szczęście można zamówić z dostawą do domu.

Magiczny mus

Kremowy mus Merz Spezial przychodzi w metalowej buteleczce z pompką. Nie jest to jednak taka zwykła pompka – jest to pompką pod ciśnieniem, a po jej naciśnięciu płyn staje się pianką. Polecam bardzo delikatnie naciskać, żeby nie wydostało się zbyt dużo produktu, bo kremowy mus Merz Spezial jest niesamowicie wydajny. Pianka bardzo szybko się wchłania i jest przyjemna w aplikacji. Krem nie zostawia na skórze uczucia ciężkości, ale tworzy delikatną barierę, która chroni skórę przed czynnikami zewnętrznymi. Krem jest lekki, wręcz niewyczuwalny, ale utrzymuje skórę nawodnioną i wspomaga produkcję kolagenu. Mus w piance Merz Spezial z kwasem hialuronowym idealnie nadaje się na noc, bo na długo utrzymuje skórę nawilżoną.

Kremowy Mus Merz Spezial

Dobra baza to podstawa

Przetestowałam go również jako baza pod makijaż i również w tym celu świetnie się sprawdził. Bardzo ładnie rozświetla cerę, dzięki czemu pory są mniej widoczne, a skóra wydaje się nieskazitelna. Dzięki delikatnej powłoce, którą pozostawia, ułatwia przyczepianie się podkładu. Krem jest na bazie wody, dlatego powinno się go łączyć z innymi kosmetykami na bazie wody, oleiste produkty nie będą z nim dobrze współpracować.

Dzięki zawartości aloesu mus nada się również dla osób o wrażliwej cerze. Krem w piance Merz Spezial łagodzi podrażnienia, ale także nie zawiera parabenów, które mogą powodować zapychanie skóry i powstawanie niedoskonałości, a nawet reakcje alergiczne. 

Bardzo polubiłam piankę od Merz Special i z przyjemnością używam jej rano i wieczorem. Według producenta opakowanie wystarczy na 60 aplikacji, czyli jakiś miesiąc użytkowania, co wydaje mi się całkiem niezłym wynikiem. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *